Malta - dzień 9-IP

Po intensywnych zajęciach w szkole językowej nie ma nic lepszego niż chwila oddechu nad morzem. Skalista plaża w St Julian’s o tej porze dnia ma w sobie coś magicznego – ciepłe kamienie nagrzane słońcem, spokojny szum fal i widok, który momentalnie porządkuje myśli.
Z plecakiem rzuconym obok, notatkami zamkniętymi na dziś i głową pełną nowych słówek, można po prostu usiąść, patrzeć w horyzont i pozwolić, by zmęczenie powoli odpływało razem z falami. Nauka języka za granicą to wyzwanie, ale takie chwile przypominają, że to też piękna przygoda. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień, który zapamiętam na długo – Erasmus na Cyprze

Witam na Cyprze!

Pierwszy dzień w Bayswater w Limassol