Posty

Malta - dzień 2- IP

Obraz
Poranne zajęcia w szkole to kolejne nowe doświadczenia, pozytywna energia i zadanie domowe :) Po południu miałam przyjemność poznać uroki miasta  Valletta – stolicy Malty . To miasto zachwyca na każdym kroku – wąskie uliczki, charakterystyczne kolorowe, drewniane balkony i widoki na morze sprawiają, że spacer staje się prawdziwą podróżą w czasie. Valletta została wpisana na listę UNESCO i bywa nazywana „miastem zbudowanym przez dżentelmenów dla dżentelmenów”, ponieważ powstała z inicjatywy Kawalerów Maltańskich w XVI wieku. 17 lutego okazał się dniem kończącym maltański karnawał! 🎭 To jedno z najstarszych i najbardziej barwnych wydarzeń na wyspie – jego tradycja sięga XVI wieku, czasów panowania Zakonu Maltańskiego. Przez kilka dni ulice Valletty oraz pobliskiej Nadur wypełniają się paradami, platformami z imponującymi figurami, kolorowymi kostiumami i muzyką. Co ciekawe, w Nadur karnawał ma bardziej spontaniczny, a nawet nieco mroczny i satyryczny charakter – uczestnicy często ...

Malta - dzień 1 - IP

Obraz
Malta zachwyca urokiem o każdej porze roku.  Jestem nauczycielką matematyki z 20 letnim stażem i mam przyjemność uczestniczyć w kursie językowym w EC Malta Language School w St. Julians. Pierwsze zajęcia za mną. Odbyły się w bardzo przyjaznej i serdecznej atmosferze. W międzynarodowej grupie  dyskutowaliśmy na temat  związany z komunikacją oraz na temat dotyczący rywalizacji w sporcie. Największym zaskoczeniem dla grupy było to, że drugim najbardziej popularnym sportem na świecie jest krykiet.

Pora się pożegnać

Obraz
Wszystko, co dobre, szybko się kończy… Dziś nadszedł ostatni dzień mojej cypryjskiej przygody z Erasmusem. W szkole zdałam ostatnie egzaminy i odebrałam certyfikat ukończenia kursu językowego. Patrząc wstecz, czuję ogromną wdzięczność — ten wyjazd dał mi naprawdę wiele. Zrozumiałam, jak naturalne stało się dla mnie nawiązywanie znajomości w języku angielskim oraz jak pewnie czuję się w rozmowach z ludźmi z różnych stron świata. Poznałam tu niesamowite osoby, za którymi już teraz wiem, że będę tęsknić. Szkoła Bayswater w Limassol zachwyciła mnie swoją atmosferą — nauczyciele są otwarci, serdeczni, uśmiechnięci. Każdy z nich jest inny, wyjątkowy i na swój sposób inspirujący. Po dzisiejszych zajęciach wybraliśmy się z kilkoma osobami z kursu na pożegnalny wypad na Kourion Beach. Pływaliśmy w morzu, jedliśmy pyszne jedzenie i wspominaliśmy najlepsze momenty naszego pobytu. Trudno będzie wracać z tak pięknego, słonecznego miejsca do codzienności. Będę pamiętać ws...

Przedostatni dzień w Limassol

Obraz
Jutro kończy się moja przygoda ze szkołą Bayswater w Limassol. Dziś odbyły się ostatnie zajęcia z rozmówek, więc razem z nauczycielką Iridą  postanowiliśmy  zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Jej lekcje były pełne ciepła i energii. Irida to osoba, przy której każdy czuł się swobodnie — będę naprawdę tęsknić za jej zajęciami. Po lekcjach spakowałam walizki (a przynajmniej próbowałam — jak zwykle okazało się, że mam więcej rzeczy niż przyjechałam 😅). Jutro jadę na plażę Kourion, żeby spędzić mój ostatni dzień na Cyprze w towarzystwie morza i tych widoków, które człowiek chciałby zapisać w pamięci na bardzo długo. Cypr zdecydowanie ma swój urok — słońce, które budzi cię codziennie jak zegarek, błękit wody, którego naprawdę trudno nie pokochać, i atmosfera, która sprawia, że wszystko toczy się odrobinę spokojniej. Będę za tym wszystkim tęsknić. I coś czuję, że to nie było moje ostatnie spotkanie z tą wyspą. Tomorrow marks the end of my adventure at Bayswater...

Kolejny dzień w szkole w Limassol — pełen nowych smaków i znajomości

Obraz
Dzisiejszy dzień w szkole językowej w Limassol okazał się wyjątkowo apetyczny. Na zajęciach z mówienia rozmawialiśmy o lokalnej kuchni, a nasza nauczycielka poleciła nam miejsce, które — jak zapewniała — idealnie oddaje ducha cypryjskich smaków: Maze Taverna w Limassol. Nie trzeba było nas długo namawiać. Wraz ze znajomymi szybko zarezerwowaliśmy stolik i zaraz po lekcjach wyruszyliśmy na kulinarną przygodę. Wybraliśmy meze mięsne, czyli zestaw wielu małych potraw, które pozwalają spróbować wszystkiego po trochu. Na stole pojawiły się szaszłyki z kurczaka, wieprzowina w różnych marynatach, aromatyczna baranina oraz tradycyjne cypryjskie kiełbaski. Do tego podano nam pyszne dipy — cypryjskie tzatziki z nutą mięty zamiast czosnku, kremowy dip z rybiej ikry, aksamitny hummus oraz inne lokalne przysmaki. Na koniec czekał na nas jeszcze doskonały deser — idealne zwieńczenie uczty. Po kolacji przenieśliśmy się na taras mojego hotelu, gdzie poznaliśmy przesympa...

Wtorkowe zajęcia i pływanie w morzu

Obraz
 Kolejny dzień nauki był naprawdę intensywny — dużo czytania i wykonywania zadań. W szkole bliżej poznałam kilka nowych osób: dziewczynę z Iranu oraz chłopaka z Hiszpanii. Było bardzo miło porozmawiać i wymienić się doświadczeniami. Bardzo dobrze rozmawia mi się też z panem, który codziennie odwozi mnie ze szkoły do hotelu. To rodowity Cypryjczyk, niezwykle sympatyczny człowiek. Dziś opowiadał mi o swoich zbiorach oliwek, ulubionych potrawach oraz o tym, że codziennie chodzi pływać w morzu — to jego stała rutyna. Na moją prośbę odwiózł mnie dziś w inne miejsce, skąd wybrałam się na plażę. Woda była ciepła, słońce przyjemnie świeciło, a ja sama również popływałam w morzu, co było niezwykle relaksujące. Po powrocie do hotelu usiadłam z dwiema paniami z Wielkiej Brytanii i opowiadałam im o moich ulubionych miejscach w Irlandii Północnej, którą często odwiedzam. Podzieliłam się także historią mojej niesamowitej przygody z Erasmusem — były pod wrażeniem, bo wcześniej o tym p...

Drugi tydzień w Limassol

Obraz
  Drugi tydzień mojego Erasmusa rozpoczął się dość intensywnie — od testów z czytania i słuchania, które skutecznie wybudziły mnie z weekendowego trybu. Po zajęciach, spragniona chwili wytchnienia, wybrałam się na spacer po słonecznej Marinie w Limassol. To miejsce ma niesamowity klimat: szum fal, migoczące na wodzie promienie słońca i eleganckie jachty tworzą atmosferę, w której nawet nauka języka wydaje się znacznie przyjemniejsza. Miniony weekend był z kolei pełen nowych spotkań i pozytywnej energii. W hotelu poznałam wielu Brytyjczyków, z którymi szybko nawiązałam kontakt i z którymi rozmawiam do dziś — to idealna okazja, by wykorzystać w praktyce wszystko, czego uczę się na zajęciach. Nasze rozmowy przy filiżance gorącej herbaty to coś więcej niż tylko ćwiczenie języka. To inspirujące wymiany historii, dużo śmiechu i fantastyczna możliwość osłuchania się z różnymi akcentami z całej Wielkiej Brytanii. Czuję, że ten wyjazd naprawdę dodaje mi skrzydeł. Z każdym dniem pewniej używ...