Pierwszy tydzień kursu Erasmus General English 30+ na Malcie już za mną. Każdego dnia uczę się nie tylko języka, przełamuje swoje bariery, jak i poznaję nowych ludzi, ich zwyczaje oraz kulturę wyspy. W mojej grupie są osoby z Chin, Korei, Kolumbii, Portugalii, Niemiec, Turcji, Francji, Czech, Brazylii i Meksyku. Każda rozmowa to mała podróż przez inne zwyczaje, akcenty i spojrzenia na świat. Uwielbiam tę mieszankę energii – czasem chaotyczną, czasem zaskakującą, ale zawsze inspirującą. Malta zachwyca mnie słońcem i spokojnym tempem życia. Po zajęciach spacer nad morzem to najlepsza nagroda po intensywnym dniu. A wczoraj wieczorem spróbowałam maltańskiej ricotty – prostej, świeżej, delikatnej w smaku. Bez udziwnień, bez przesady. I chyba właśnie taka jest też ta wyspa – autentyczna. Pierwszy tydzień minął błyskawicznie. Jeśli kolejne dni będą równie intensywne i pełne spotkań, wrażeń, wrócę nie tylko z lepszym angielskim, ale też z głową pełną historii i ...