Kolejny dzień w szkole w Limassol — pełen nowych smaków i znajomości

Dzisiejszy dzień w szkole językowej w Limassol okazał się wyjątkowo apetyczny. Na zajęciach z mówienia rozmawialiśmy o lokalnej kuchni, a nasza nauczycielka poleciła nam miejsce, które — jak zapewniała — idealnie oddaje ducha cypryjskich smaków: Maze Taverna w Limassol. Nie trzeba było nas długo namawiać. Wraz ze znajomymi szybko zarezerwowaliśmy stolik i zaraz po lekcjach wyruszyliśmy na kulinarną przygodę.

Wybraliśmy meze mięsne, czyli zestaw wielu małych potraw, które pozwalają spróbować wszystkiego po trochu. Na stole pojawiły się szaszłyki z kurczaka, wieprzowina w różnych marynatach, aromatyczna baranina oraz tradycyjne cypryjskie kiełbaski. Do tego podano nam pyszne dipy — cypryjskie tzatziki z nutą mięty zamiast czosnku, kremowy dip z rybiej ikry, aksamitny hummus oraz inne lokalne przysmaki. Na koniec czekał na nas jeszcze doskonały deser — idealne zwieńczenie uczty.

Po kolacji przenieśliśmy się na taras mojego hotelu, gdzie poznaliśmy przesympatyczną parę z Wielkiej Brytanii. Choć nie wszyscy w naszej grupie posługują się angielskim biegle, rozmowa przebiegała w fantastycznej atmosferze. Nikt nie czuł barier językowych — wręcz przeciwnie, konwersacja była pełna ciekawych historii i śmiechu.
To był jeden z tych dni, które przypominają mi, dlaczego tak bardzo kocham podróże i naukę języków: smak, ludzie, rozmowy i małe chwile, które zostają w pamięci na długo.

Today was another exciting day at my language school in Limassol. During our speaking class, we talked about local food, and our teacher recommended a place she described as one of the best for traditional Cypriot dishes — Maze Taverna in Limassol. It didn’t take long for us to make a decision. My friends and I booked a table right away and headed there for a feast as soon as the lesson ended.

We ordered the meat meze, a large selection of small dishes that lets you try a bit of everything. The table quickly filled with chicken skewers, pork in different marinades, flavorful lamb, and traditional Cypriot sausages. We also enjoyed a variety of delicious dips — Cypriot tzatziki with mint instead of garlic, creamy fish roe dip, velvety hummus, and several other local specialties. To top it all off, we were served a fantastic dessert — the perfect ending to our meal.

After dinner, we went up to the terrace of my hotel, where we met a lovely couple from the UK. Even though not everyone in our group speaks English fluently, it didn’t matter at all. The conversation flowed effortlessly, full of interesting stories and laughter.

It was one of those days that remind me why I love traveling and learning languages so much: the flavors, the people, the conversations, and all those little moments that stay with you long after the day is over.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień, który zapamiętam na długo – Erasmus na Cyprze

Witam na Cyprze!

Pierwszy dzień w Bayswater w Limassol